Pozorny, bowiem pomimo przekwitających ostów (ale czyż są one ostami??), Tureckie lato nadal pachnie słoneczną melancholią, dojrzewającymi oliwkami oraz ziołami dopełniającymi leśne aromaty..
Jesienną, deszczową już w Szkocji aurę zamieniliśmy na kilka dni w słoneczne pejzaże Parku Narodowego otulające niewielką miejscowość Oludeniz.
W samym sercu tuż nad cudownie błękitną laguną, rozpościeraliśmy skrzydła dosłownie i w przenośni.. niczym obrazy z minionych snów, unoszeni wiatrem.. muskani promieniami słońca...
...to jednak opowieść na później.. dziś zabieram Was w ciepłe zakątki Turcji, gdzie spędziliśmy bardzo intensywny tydzień, pełen mniej i bardziej nieoczekiwanych przeżyć.. jak zawsze zresztą podczas naszych dalekich i tych bliższych podróży : )
Słów dziś niewiele pozostawiam kochani, bowiem od tygodnia energii u mnie coraz mniej.. wróciliśmy chorzy a ja zmuszona do niespodziewanej głodówki, pozbywam się zbędnych kilogramów.. ale i sił na jakiekolwiek działanie... :( ..cóż, zalecenie lekarza!
Uściski przesyłam w Waszą stronę i mam nadzieję, do zobaczenia niebawem..
Po zapoznaniu się z najbliższą okolicą, dotarliśmy w ukryte, bardzo zaciszne miejsce, gdzie sącząca się powolnie muzyka niemalże wprowadziła nas w stan błogiego letargu..
..a zamówione przeze mnie danie, rozanieliło wygłodniałe podniebienie!
Pychotka, polecam wszystkim! (Turkish Pide: Grilled veggies & pesto)
...po tak zacnym posiłku, nasze stopy podążyły dalszym szlakiem.. na spotkanie z przygodą! :)
Pozdrawiam Was raz jeszcze!











FANTASTYCZNE ZDJĘCIA ... SŁYSZAŁAM ŻE TURCJA JEST PIĘKNA I TWOJE ZDJĘCIA W PEŁNI TO ODDAJĄ ... TYLKO JECHAĆ :)CZEKAM NA DALSZE RELACJE POZDRAWIAM I ŻYCZĘ ZDRÓWKA I ENERGI POZYTYWNEJ OCZYWIŚCIE :)
OdpowiedzUsuń na zawszeIsso, dziekuję, choć muszę Ci się przyznać, iż po powrocie, kiedy oglądałam wszystkie zdjęcia, byłam niepocieszona ich jakością, naprawdę jakoś nie najlepiej wyszły jeśli chodzi o techniczną stronę :( cóż, jak tylko znów nabiorę trochę sił, wybiorę te najlepsze aby pokazać więcej pięknych miejsc, które mogliśmy zobaczyć... a Wiesz, obawiałam się na początku tego miejsca, bowiem jechaliśmy w typowo turystyczny region, z wyjątkiem tego, iż duży obszar otaczający Oludeniz, tak jak pisałam to Park Narodowy - i to właśnie stanowi niepowtarzalne piękno tego zakątka.. a, że był to już koniec sezonu, turystów coraz mniej.. poza tym naprawdę łatwo było uciec gdzieś w bezludne miejsce :)
OdpowiedzUsuń na zawszePolecam, skala możliwości spędzania czasu jest tam naprawdę szeroka, popisze troszkę o tym później, tymczasem pozdrawiam Cię serdecznie i dziekuję za dobre słowa! :)
Aniu mam nadz. że to nic poważnego, i dzisiaj kiedy piszę już wszystko w porządku.. piękne miejsce wybrałaś ma przedłużenie lata;-) naprawdę można naładować się na długie zimowe dni.. i nawet ja spacerując wirtualnie czuje to słońce, i te niezwykłość miejsc.. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuń na zawszeJazziku, u mnie wszystko dobrze.. jeszcze w Londynie męczył mnie na początku kaszel i okropny katar.. ale żołądek w końcu wyleczony :)
OdpowiedzUsuń na zawszeOh, było tam cudnie.. rzeczywiście przedłużenie lata..
ściskam Cię mocno i mam nadzieję, że nie towarzyszą Ci już smutki!