W końcu i w Szkocji spadło tyle śniegu, iż mogliśmy wybrać się poszusować odrobinę po białym śniegu.. :)
Było pięknie, choć wiało momentami straszliwie. Jednakże powiewy wiatru, odsłaniały co kilka minut przecudną panoramę.. jednocześnie plejada chmur malowała tak niepowtarzalne obrazy, iż nie byłam w stanie oprzeć się aby fotografować to samo miejsce kilkakrotnie... mam nadzieję, ze Was nie zanudzą..
Miejsce, które tak gościnnie nas przyjeło, to Glenshee o którym kilkakrotnie już pisałam.. to najbliższy region narciarski, położony zaledwie 1,5 godziny od Edinburgha i pomimo, iż górki niewielkie, bardzo przyjemnie pozjeżdżać wraz z szalejącym wiatrem.. :)
..To co fajne szybko się kończy.. jednak droga powrotna dostarcza pięknych widoków..
Pozdrawiam Was cieplutko i pięknego dnia życzę!























