czwartek, 31 stycznia 2013

Nic nie zdarza się przypadkiem..


"...Interesuje nas wyłącznie mijający czas, posuwamy się do przodu, odkładając na potem to, czego naprawdę byśmy pragnęli. Nasza uwaga koncentruje się na "potem", nie na "teraz". Szczególnie w miastach życie przemija bez chwili refleksji,bez chwili spokoju, która zrównoważyłaby ten ciągły bieg. Nikt nie ma już na nic czasu. Nawet na to, żeby się zdziwić, przerazić, wzruszyć, zakochać, pobyć z samym sobą. Są tysiące wymówek, żeby się nie zatrzymać i nie zastanowić nad tym, czy ten bieg czyni nas szczęśliwszymi, a jeśli ich nie ma, jesteśmy świetni w ich wymyślaniu.."

                                                                                                    - Tiziano Terzani

                                                                             ...


Nie było mnie tutaj tak dawno, iż zaczęłam zastanawiać się o czym miałabym Wam napisać..  czym mogłabym się podzielić.. czas płynie niezmiennie, ale szybko. Niczym rzeka zabiera mnie w przestrzenie, które często stawiają nowe wyzwania, skłaniają do zadumy nad moim skromnym, aczkolwiek niejednokrotnie barwnym życiem. Zapewne jak każdego z Was, przeplata go praca - moja o tyle ważna, iż dotyka ludzkich istnień.. czas pożegnań, zwłaszcza tych, którzy stali się bliscy memu sercu, choćby z tej prostej przyczyny - a mianowicie wspólnie podarowanemu nas czasu..

Podczas chwil zadumy, pojawiały się nieme obrazy głównie przywodzące na myśl treści, jakimi maluję od niedawna swoje wieczory. Dzisiejszego, dwa razy otwierałam księgę, która obecnie stanowi moją lekturę - dwa razy otworzyłam na tej samej stronie, na której zaznaczyłam właśnie ten fragment (zacytowany na początku).
Czy rzeczywiście życie pochłania nas tak bardzo, iż nie pozwalamy sobie, na chwilę zadumy, spokoju.. na łzy wzruszenia a może dziecięcej radości, przeplatanej naiwną ufnością w rzeczy niemożliwe?
Czy rzeczywiście, nie dopuszczamy do siebie myśli, iż cud może wydarzyć się w naszym życiu?
Kiedy pozwalamy sobie na chwilę samotności (samotności nie wymuszonej stanem naszej chwilowej sytuacji, ale tej, którą ofiarujemy sobie dobrowolnie, aby posłuchać głosu własnego serca).
Czy pozwalamy sobie na popełnianie błędów.. dzięki którym odkrywamy drugą stronę naszego jestestwa..
Czy wśród tylu świateł wytwarzanych przez cywilizację, dostrzegamy blask księżyca, płynącego po niebie, tonącego w mrugających gwiazdach.. te niestety trudno dostrzec w natłoku lamp, stłoczonych niczym kumoszki na sobotnim targu.
..a szkoda, bowiem ich magia pozwala dostrzec piękno, którego nie doświadczymy za dnia..

Czy wierzycie, iż nic nie zdarza się przypadkiem? Tak uważa Tyziano, ale czy każdy z nas tak uważa?
Jeśli tak, oznaczałoby to, iż każde nasze spotkanie, stanowi wartość, której warto nie przeoczyć w tym szalonym biegu naszej egzystencji..

Zanurzam się w głębiny, które sugerują coraz więcej pytań.. w mojej głowie pojawia się wiele pytań.
Jednak noc, która nawołuje do snu, małymi kroczkami, odsuwa mnie od tego dziwnego lawirowania.
Polecam Wam książkę "Nic nie zdarza się przypadkiem", jeśli oczywiście jeszcze do niej nie dotarliście  - Tiziano powiedział, iż podróżowanie to forma istnienia... rzeczywiście, jeśli posmakujemy w tej wyjątkowej formie przemierzania przez życie, trudno oprzeć się pokusie dalszego smakowania... dlatego teraz, zabieram Was w krótką, ale Noworoczną podróż po Szkocji, którą odbyliśmy w pierwszy dzień 2013 roku oraz kolejnego dnia wraz z Małgorzatą, moją bratnią duszą, która rozkochała mnie w górach, poezji.. słowie pisanym... chyba nigdy nie zdradziłam Ci  tej słodkiej tajemnicy Małgosiu : )   ..dziękuję Ci za to!

Mam nadzieję, że ta krótka podróż, choć wirtualna, pozwoli Wam powędrować, tam gdzie moje serce czuje się szczęśliwe.. niechaj i Wasze takie będzie... : )







 
 
 



 Serdeczności przesyłam w Waszą stronę...

poniedziałek, 24 grudnia 2012

Merry Christmas

 
"Nie szukajcie wielkich rzeczy,
tylko czyńcie małe rzeczy z wielka miłością"
- Matka Teresa 
 
 
Kochani życzę Wam
Pięknych, radosnych Świąt Bożego Narodzenia
pachnących igliwiem, piernikiem a nade wszystko
przepełnionych miłością i radością serca..
w gronie osób, które kochacie.
Wszystkiego dobrego w nadchodzącym Nowym 2013 Roku.
 
Have a Merry Christmas
And a Happy New Year
Best wishes for 2013
Lots of Love to all of You!
 

czwartek, 29 listopada 2012

"Sleeping Beauty"

Pamiętacie baśnie z dziecięcych lat?
Pamiętacie chwile spędzone w długie zimowe wieczory, przy Waszej ulubionej książce, która wprowadzała Was w świat czarów, magii..tajemnych krain..
Ja do dziś pamiętam, stary fotel stojący u mojego dziadka w pokoju - On na ciężkim, solidnym łóżku, drzemiąc lub słuchając radia, a ja, z nogami na przyjemnie - cieplutkim grzejniku, wczytywałam się w historie, które przenosiły mnie w zupełnie inny świat.. czasem myślę, iż nadal tam trwam, oderwana od rzeczywistości.. dziś jednak przeniosłam się na pewno w zupełnie inny wymiar!
Jak co roku (to już nasza mała tradycja - moja oraz mojej szkockiej bratniej duszy), z okazji naszych urodzin, wybrałyśmy się do Teatru, aby tym razem zobaczyć Śpiącą królewnę, w reżyserii Matthew Bourne. Ten znakomity choreograf, przedstawił znaną nam wszystkim baśń w wersji 'Gothic' - świetna realizacja, przepiękny taniec nie wspominając oczywiście o muzyce - choć muszę Wam się przyznać, iż pomimo wielkiej mej miłości do Czajkowskiego, nie wiedziałam, iż napisał On również muzykę do tejże baśni.. cóż, straszny ze mnie ignorant w tej kwestii... ale pałający dozgonną miłością.
..Noc czarów, poprzedzona pełnią księżyca, na grafitowym niebie, towarzysząca niemalże podczas całej mej podróży do Teatru, uniosła mnie daleko, ponad dostojne kamienice.. ponad rozbijające się niewielkie fale porannego morza, które obserwowałam dziś podczas porannego spaceru.. ponad góry, o których myślałam dziś intensywnie... łzy popłynęły znów po policzku, a serce i dusza rozgrzane i poruszone do głębi.. odpłynęły, daleko po szerokim niebie..
Taka chwila, którą warto zachować w pamięci..
 
 
 
- Charles Perrault - czy znacie ów Pana?  - postać ta zacna - to francuski baśniopisarz epoki baroku, który napisał między innymi właśnie "Śpiącą Królewnę". Czy wiecie, iż owa 'baśń napisana została podczas wizyty Charlesa Perraulta w zamku Ussé nad Loarą, w którym bajkopisarza gościł markiz Louis Bernin de Valentinay. Zamek w Ussé był wzorem dla zamku śpiącej królewny, gdyż otoczony był wówczas trudnymi do przebycia lasami. Obecnie w zamkowym muzeum znajduje się stała wystawa figur woskowych w kilku komnatach, odtwarzająca treść baśni.' (odrobina informacji z Wikipedii) :)
 
Noc już u nas późna, zatem zostawiam Was na koniec z kilkoma zdjęciami z jesiennego jeszcze Edinburgha (zdjęcia sprzed 4 tygodni).. być może pamiętacie owe zakątki, ale cóż.. jesień taka piękna bywa, a ja pałam ogromnym sentymentem spacerując tamtymi dróżkami..
 










Kończąc, zapowiedź sztuki.. z odrobiną muzyki pięknej i baśniowej..
Pozdrawiam Was bardzo serdecznie!
 

LinkWithin

Related Posts Widget for Blogs by LinkWithin