czwartek, 27 czerwca 2013

City Art Centre fashion show..

 
 

 
Zupełnie, jak gdyby już wcale nie bylo mnie w tej wirtualnej przestrzeni..choc mimo wszystko nadal stanowi ona, swego rodzaju dziennik..zapis dni, które tak szybko mijają.. zaledwie dwa lata temu rozpoczęlam naukę, tym razem przygodę z tkaniná.. a tymczasem  nasze poczynania zostały uwieńczone, myslę iż ciekawym doświadczeniem, jakim byl pokaz naszych prac w Edynburskim City Art Centre, o którym wspominałam wcześniej.
Musze Wam się przyznać, iż w całym moim życiu, chyba raz pomyslalam przez ułamek sekundy, iż chciałabym zasmakować bycie modelka..kiedyż to bylo? Nie jestem pewna czy to zaledwie ciekawosc dziecka, czy nierozsądne życzenie wyslane w niezmierzona czasoprzestrzen.. coż,
z życzeniami należy byc naprawdę ostrożnym ; ) bowiem, np. w moim przypadku, zostało ono oczywiście spełnione.. w zasadzie nie traktowałam tego poważnie, ale jak się okazało, na oficjale otwarcie wystawy jak i nasz pokaz, przyszło naprawdę wiele osób. Nasza niemalże dwu godzinna próba, która pozwoliła mi zrelaksować się i poczuć naprawdę swobodnie.. niemalże legla w gruzach, kiedy po raz pierwszy rozpoczelam swój marsz - podobnie jak widać na poniższym zdjęciu, w sredniowiecznych nakryciach głowy, które były czescią naszego zaliczenia -  z
obaczywszy ponad 100 osób, pstrykających zdjęcia, niemalże z każdej strony, nagle poczułam jak moje nogi dretwieją, następnie  odmawiają posluszenstwa..nie wspomnę o buraczo - czerwonej twarzy! : ) Uczucie, co najmniej nieprzypominajace zrelaksowanej modelki  : )
..cóż, ostatecznie byla to pelna improwizacja, z profesjonalnym przygotowaniem : )
 
 

 
 
 
 
 


Drugiego dnia, gości bylo zdecydowanie mniej, zazwyczaj nasi najbliżsi oraz przypadkowi turyści, ja jednak na wszelki wypadek poprosiłam moją dobrą znajomą, aby zastapila mnie w tym niezapomnianym pokazie...a ja mogłam uwiecznic ową chwile, w kilkunastu kadrach...

 
 
 
 

 

 

 

 
 
Nie jestem pewna, czy nadal tutaj jeszcze zaglądacie, ale pomyslalam, iż podzielę się z Wami, kilkoma ujęciami. Szkoda, że Was tam nie bylo..
Dzis dobrej nocy Wam życze..z najlepszymi życzeniami dla każdego z Was!
 

środa, 29 maja 2013

Londyn w detalach..

 
Tutaj zatrzymałam się na dlużej..
Gandhi swoim dobrodusznym spojrzeniem, nakierował mnie na ten samotnie stojący rower.. zupełnie jakby chciał powiedzieć.. ruszaj w drogę! Londyn kryje tyle zaskakujących, ciekawych miejsc.. mial racje... 3 dni w Londynie pozwoliły mi odkryć wiele zakamarków, które intryzguja, zaskakują.. zachwycają... wystarczy rozejrzeć się dookoła...
 
 
 

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
..Od mojego pobytu w Londynie minelo oczywiście juz wiele czasu.. a plynie on tak szybko jak górski potok..
Moja nieobecnosc spowodowana byla zupełnym zatraceniem się w moim collegowym swiecie. Wybaczcie jeśli ktokolwiek czekal na wieści ode mnie, a ja najzwyczajniej milczałam.. milczałam mozolnie pracując nad dwoma (wlasciwie trzema), projektami. Wczoraj o godzinie 8 wieczorem, opuscilam college oficjalnie oddając projekt końcowy, który w skróconej wersji, jeśli mielibyście ochotę zobaczyc - zapraszam na mój collegowy blog (my space in art).
Do zakończenia dwoch lat nauki, pozostało nam jeszcze tylko ukończenie sredniowiecznego nakrycia glowy, które zakończy się wystawą oraz małym pokazem mody wybranych naszych prac, w Edynburskim City Art Center. Jeśli będziecie w Edynburgu 15 Czerwca  o godzinie 14.00 - zapraszam! : )
Tematem wystawy będzie  "Coming into Fashion: A Century of Photography at Condé Nast"
a na niej zdjęcia  fotografów zajmujących czołowe miejsce w swiecie mody, takich jak:  Cecil Beaton, Erwin Blumenfeld, Helmut Newton, David Bailey, Guy Bourdin, Corinne Day, Mario Testino czy tez Sølve Sundsbø.
...a wsrod tak doborowego towarzystwa.. rownież i my.. bardzo ciekawa jestem tegoż zdarzenia.
 
Natomiast w przyszły czwartek w naszym collegu, jak co roku końcowa wystawa. Rownież zapraszam, jeśli bylibyście w okolicy. Wiele prac, naprawdę godne uwagi.. czeka z niecierpliwoscia. : )
 
...
 
a to już mój skromny efekt końcowy, pracy jaka wykonałam w minionym tygodniu....
 
 
 
 
ps. krytyczne uwagi mile widziane : )
czeka mnie jeszcze napisanie podsumowanie tegoż projektu, dlatego jakiekolwiek uwagi z Waszej strony, moga się okazać bardzo pomocne. : )
 
Pozdrawiam Was bardzo serdecznie!

środa, 17 kwietnia 2013

A short trip to the Shakespeare's Globe theater.

 
 
Jakiś czas temu, wraz z moja grupa z collegu odwiedziliśmy Londyn. Byl to wyjazd podobnie jak do Wenecji związany z licznymi wizytami w galeriach, pracowni Hand & Lock, odwiedziliśmy wystawę Valentina (dla zainteresowanych - prawdziwe dziela sztuki zachowane w nierzadko, przebogato zdobionych sukniach),  a w wolnym czasie inne godne polecenia miejsca.
Jednym z nich byl teatr "Globe" - jeden z najlepszych teatrów Szekspirowskich. Jednak kilka słów o nim juz za chwilkę..
Bowiem mijając Katedrę Swietego Pawla, która niewątpliwie potrafi zachwycić, warto zatrzymać się choćby na moment - jej budowa trwala ponoc 35lat! To długo, aczkolwiek biorąc pod uwagę Sagrade Familia, której budowa trwa do dzis, to zapewne krotka chwila.. Katedra to arcydzieło Sir Christophera Wrena, który ponoc kierował budowa "z okien polozonego na drugim brzegu rzeki, skad mogl oceniac przebieg robot nad swoim 'opus magnum', wznoszącym się coraz wyżej na szczycie Ludgate Hill."
 
 
 


Dzis ten drugi brzeg laczy jeden z wielu mostów, które niewątpliwie przyspieszaja komunikacje pomiędzy jednym a drugim brzegiem Tamizy.. jednakże do roku 1750, jedynym mostem umozliwiajacym przejście przez Tamizę, byl London Bridge.
Natomiast mostem, który widnieje na poniższym zdjęciu, możemy dotrzeć do ogromnej galerii - Tate Modern, w której do 27 maja trwać będzie miedzy innymi wystawa Roya Lichtenstein - jednego z najbardziej znaczących artystów XX wieku.



Natomiast tuz nieopodal, kierując się w lewo od mostu (czyli w kierunku London Bridge), docieramy do wspomnianego wczesniej Shakespeare's Globe - przyznam, iz bardzo zalezalo mi na tym aby tam dotrzeć, jednak nie byłam pewna czy rzeczywiście starczy czasu. Na szczescie pomiędzy jedna galeria a druga, mieliśmy czas na lunch, który wraz z moja kolezanka moglysmy wykorzystać wlasnie na wizytę teatru.
Dzisiejszy teatr jest co prawda najlepsza z możliwych rekonstrukcji tego, który został zbudowany w roku 1599, którego inicjatorami byli Członkowie grupy Chamberlain's Men, do której również nalezal William Shakespeare - to wlasnie w tam przez 14 lat z duza popularnoscia wystawiane były najlepsze dziela poety.
Niestety w roku 1613 jedna z armat, bedacych rekwizytem scenicznym, nieszczesliwie zapruszyla ogień - a ten z ogromna predkoscia pochlonal początkowo słomiany dach, następnie cały budynek.
Jednakże ta sama grupa, bardzo szybko wybudowała następny budynek, który swiecil swe triumfy do roku 1644, kiedy to został wprowadzony nakaz zamknięcia wszystkich teartow w Anglii.
Po dwoch latach opuszczony budynek, został niestety zburzony.
W tak oto smutny sposob wydawaloby się, iz historia miejsca, w ktorym slowo spisane przez Shakespeara, dzieki grze aktorskiej,  przeradzalo się w czyn - dobiegnie konca... jednak w roku 1949, amerykanski aktor Sam Wanamaker, który przybyl do Londynu, odkryl, iz jedyna rzecza, która upamietnia tak znakomitego poete - to tablica pamiatkowa w miejscu bylego teatru - wielce rozczarowany, postanowil zalozyc fundusz a następnie zrekonstruowac Teatr Globe. Fundusze zbieral przez 23 lata, az w koncu, budynek ukonczono, a tym samym do dnia dzisiejszego kazdego roku w okresie od kwietnia do pazdziernika możemy uczestniczyc w spektaklach, które przenosza nas w inna rzeczywistosc..

Wybaczcie, jesli Was zameczam odrobina historii, ja jednak uwielbiam teatr, jak i samego Shakespeara, a wizyta wlasnie w tym miejscu dala mi mozliwosc dotkniecia czastki historii, która porusza, bawi.. przywoluje szereg emocji, do ktorych nie zawsze siegamy w codziennym zyciu.


Dzisiejszy teatr znajduje się tuz nad Tamiza, oddalony o 200 metrow od pierwotnego budynku.
Natomiast ponizsze drogowskazy, informuja o teatrach Shekspirowskich znajdujacych się w roznych zakatkach swiata, a które goscinnie wystepowaly w Teatrze Globe.


....rowniez Opole! : )



Teatr oprocz wiadomej dzialalnosci, pelni rowniez w duzej mierze funkcje edukacyjna.
Dzieci czesto uczestnicza rowniez w samych spektaklach. Nasza Pani przewodnik, opowiedziala nam anegdotke, iz pewnego razu, podczas "Romea i Julii", grupa 7-9 latkow, stojaca niemalze pod scena, z zainteresowniem oraz pelnym napiecia niepokoju obserwowali scene, kiedy to zrozpaczony Romeo odkrywa, iz Jego ukochana nie zyje.
W chwili kiedy Romeo zamierzal wypic ukryta w flakoniku trucizne, maly chlopiec z ogromnym przejeciem krzyknal: "nie pij tego, Julia zyje..ona tylko spi!" Ponoc rozbawiona publicznosc wybuchnela smiechem, natomiast sam Romeo? Coz mogl zrobic w takiej sytuacji? Przeciez nie mogl zakonczyc sztuki nie wypijajac owej trucizny, ale czy mogl zbagatelizowac slowa tegoz przejetego chlopca?
Oczywiscie nie, ale jednoczesnie musial grac dalej.. zatem delikatnie ujmujac dlon Julii, "zbadal" puls ukochanej, po czym pelen smutku pokiwal glowa, mowiac, iz niestety Julia nie zyje...

Przyznam, iz wzruszylam się bardzo,lza zakrecila mi się w oku, choc tak naprawde nie dokonca jestem pewna dlaczego... :-/  : )






 Teatr ow, jest naprawde wyjatkowym miejscem. Sezon rozpoczyna się juz niebawem, a mianowicie 21 kwietnia - swietujac jak co roku urodziny poety (23 kwietnia 1564).
Byc moze sa wsrod Was osoby, które ow teatr odwiedzily, jednak jesli nie, a bedziecie w Londynie nieopodal - polecam!

Ciekawa jestem czy interesuja Was takie historie..miejsca?
Nie bede jednak przedluzac i zameczac Was, poza tym czas a raczej jego chroniczny brak, zmusza mnie do wielu rezygnacji, np. obcowania z internetem.. ale za jakis czas znow się pojawie, niebawem musze przygotowac zdjecia z odwiedzonego rowniez Hampton Palace, zatem i nimi chetnie podziele się z Wami. :)
Pozdrawiam Was serdecznie, dziekujac za kazde przeslane slowo oraz same wizyty..wybaczcie, ze milcze, jednak chwilowo komputer prawie w ogole nie istnieje w mojej rzeczywistosci..jedynie wyszywanie oraz mozolne przyszywanie kamyczkow, koralikow itp... :)
 

LinkWithin

Related Posts Widget for Blogs by LinkWithin