wtorek, 5 stycznia 2010

2010 rok - a wraz z nim to co nowe i nieznane!!

Śnieg nadal prószy...
Popijam pyszną aromatyczną herbatę - "Winter Wonderland" - to zielona herbata, przeplatająca smaki suszonej pomarańczy, płatków róży, płatków kokosowych, migdałowych oraz cynamonu...(to bardzo specjalna herbata, bowiem otrzymałam ją od Lucynki - mojego drogiego przyjaciela).
Dziś późnym popołudniem pożegnałam Lucynkę na dworcu autobusowym w Glasgow - przez ostatnie 3 dni celebrowałyśmy każdą chwilę, która została nam podarowana.. tym bardziej, iż jeszcze w sobotę walczyłam z bólem o to, aby uzyskać obiecane mi wolne dni, a Lucynka - z niespodziewanym pogorszeniem warunków pogodowych - większość dróg dojazdowych do Londyńskich lotnisk była nieprzejezdna! Nasze spotkanie, choć ustalone ponad miesiąc temu nagle zawisło na włosku.. na szczęście dobre duszki czuwały nad nami, dzięki czemu spędziłyśmy razem cudowne trzy dni!
Nasze spotkanie - tym razem niemalże pozbawione było elementu zwiedzania - przede wszystkim towarzyszyły nam rozmowy.. długie rozmowy.. bardzo długie - drugiego dnia przeciągnięte do 7 nad ranem, aby po 9.00 znów powitać nowy dzień przesycony jasnymi promieniami słońca oraz białymi płatkami śniegu opadającymi z gracją na zmarzniętą ziemię..
Po porannej herbacie wybrałyśmy się na spacer brzegiem morza, ku ulubionej przeze mnie kafejce.. mroźny, napawający słodyczą jasnego słońca dzień..

Stary rok pożegnaliśmy wraz z Damiana mamą - Nowy, powitałam wraz z Lucynką..
To bardzo szczególne dla mnie i wyjątkowe - odkąd nasze ścieżki powiodły nas w diametralnie odległe zakątki świata, nasza przyjaźń trwa równie mocno, jak dawniej, jednak niejednokrotnie brak nam możliwości normalnej rozmowy.. oczywiście jesteśmy szczęściarzami, bowiem internet znacznie zmniejsza poczucie odległości, jaka nas dzieli, jednak wciąż to nie to samo!!

Nieprawdopodobne jak wiele rzeczy o których chcemy podzielić się z bratnią duszą, zalega nam w zakamarkach serca..
3 symboliczne dni poruszyły niemalże całą galaktykę, począwszy od dotkliwie bolesnych ran, po radosne i szczęśliwe perełki, które wypełniają nasze życie!

Nasze rozmowy, przywróciły najróżniejsze wspomnienia z przeszłości, ważne i niezwykłe.. Wszystko to co zawiodło nas w naszą teraźniejszość - bardzo osobliwy rachunek sumienia u progu Nowego Roku..
Nasze myśli wędrowały ku przyszłości - przyszłości, w której tyle dobrych dusz!!

Zarówno ja, jak i Lucynka spostrzegłyśmy bardzo istotną prawdę - w naszym życiu pojawiło się tak wiele osób, które pokochałyśmy.. wydawałoby się, iż pojemność naszych serc jest nieograniczona :)
Na liście bliskich mi osób, pojawia się tak wiele twarzy - to One nadają bardzo szczególny wydźwięk w moim życiu!
Zawsze, kiedy me serce zasnuwa ciemna chmura smutnego bólu - pojawiają się osoby, które obdarzają mnie wielkim sercem!
To niewątpliwie najcenniejszy dar jakim może obdarzyć mnie wszechświat!


...W festiwalowym nastroju...


...Edinburgh nocną porą..



...Pomnik Scotta .. (60-metrowy monument, powstały kilka lat po śmierci pisarza. To wyjątkowa, strzelista konstrukcja, zaprojektowana przez Georg'a Meikle'a Kempa, cieśli i stolarza. Twórca wzorował się na ukochanym przez Scotta opactwie Melrose. Bogata rzeźbiona dekoracja przedstawia 16 szkockich pisarzy oraz 64 postacie z powieści Waverley. Poniżej łuku wznosi się posąg samego Scotta z psem Maidą u boku, wykuty z 30-tonowego bloku marmuru kararyjskiego). (informacje zaczerpnięte z przewodnika Pascala, po Szkocji).
Ja mogę dodać, iż Ci, którzy zdecydują się na wędrówkę po stromych i wąskich schodach, wewnątrz monumentu - doświadczą niezwykłych, pełnych ekscytujących emocji wrażeń! Widoki, jakie roztaczają się dookoła, niewątpliwie zapierają dech w piersiach!




... w drodze na lotnisko..





..Nasze rozstania nierzadko wiążą się ze łzami - mam na myśli również te ostateczne, kiedy to co pozostaje w naszych wnętrzach, to poczucie niekończącej się wieczności - a w niej nieznane nam jutro..
Jednak żyć należy dniem dzisiejszym - i choć niejednokrotnie przepełniony jest on bólem, walką i niezrozumieniem - niechaj wypełnia nas nadzieja, iż potrafimy wskrzeszać iskierki miłości uzdrawiające świat, w którym żyjemy!!

Hey World - don't give up!!!




..Utwór Michaela Franti - to kwintesencja tego z czym borykamy się we współczesnym świecie - ból i nadzieja!
Wiara w miłość szeroko-pojętą, pomimo przemocy...
..Utwór Whitney Houston od kilku dni, po raz kolejny dobiega do mnie z oddalonych głośników - dziś ślę ją ja sama w przestrzeń nieznaną..
Dzielmy się miłością - niechaj zawsze wypełnia Wasze serca - wszak to ona jest najważniejsza na świecie!!
Tego życzę Wam w Nowym Roku oraz dziękuję serdecznie za życzenia Świąteczno - Noworoczne!!!

czwartek, 24 grudnia 2009

Życzenia ode mnie - dla Was!!!

Kochani!

Święta pukają już do bram naszych serc... mam nadzieję, ze będą one piękne i radosne.. przepełnione miłością, wyjątkową atmosferą ... wśród osób, które kochacie!
Wkrótce Nowy Rok - chciałabym życzyć Wam aby był On zapowiedzią wielu niepowtarzalnych spotkań... z bliskimi, z samym sobą... z tymi, którzy gdzieś na nas czekają!
Niechaj drobne szczegóły dnia codziennego, utworzą piękną mozaikę życia o jakim marzycie... kolory miłości, przyjaźni - ubarwią każdy kolejny dzień..
Pomimo ulotności, jaka towarzyszy nam niejednokrotnie - niechaj ważne będzie to czego nie widzimy...
Obyśmy zawsze o sobie pamiętali!!

Dziękuję Wam wszystkim za Waszą obecność w tym mijającym roku!

A był to czas niezwykły pod wieloma względami!

Mam nadzieję, że jeszcze nie raz będziemy cieszyć się wspólną obecnością, czego zarówno wam, jak i sobie samej życzę!

Dziękuję Wam za każde serdeczne słowo, za ciepło i uznanie - Wasza obecność jest wielokrotnie radością i motywacją! Czasem wsparciem, niejednokrotnie światłem, które rozświetla serce - tego i Wam życzę, jak i pięknie dziękuję za przesłane mi życzenia świąteczne!!! Dziękuję!!

Iskierki wszelkiego dobra dla Was przesyłam!!!


wtorek, 22 grudnia 2009

Ostatnie chwile świątecznych przygotowań..

Zima tego roku rozpieszcza nas swoją śnieżno-białą aurą!
Trudno uwierzyć, iż śnieg nadal pokrywa otaczający nas świat, a zważywszy, iż wkrótce już święta - magiczne to i niebywałe!!
Po raz ostatni już zawitałam tutaj przedświątecznie (powrócę jeszcze na moment z życzeniami dla Was!).
Zamykając już etap przygotowań świątecznych - ostatnie wianki i inne tworki, które zrodziły się w trakcie tworzenia drobnych upominków dla najbliższych...

.. Zielony wianek z ostrokrzewia, wzbogacony kilkoma szyszkami i gwiazdkami oraz dzwoneczkami z masy solnej..


..kolejny - tym razem wykorzystałam słomiany wianek jako bazę, który obkleiłam plasterkami imitującymi drewienka.. do tego zielona gałązka, pobielane szyszki, plasterek pomarańczy oraz masosolne dzwoneczki :)

A efekt.. nie wiem jak Wam, ale mi się naprawdę spodobał..

...I jeszcze jeden - ten lubię chyba najbardziej - uplecione gałązki, ostrokrzew, pomarańcz, mała gwiazdeczka oraz mój ulubiony cynamon!



... Ostatni z wianków - to ten, który zrobiłam jeszcze w październiku - został samotny nikomu jeszcze nie przeznaczony.. dodając listki ostrokrzewu wraz z małymi modrzewiowymi szyszkami - nabrał zupełnie innego charakteru. W takiej szacie podoba mi się bardziej, a i wiem już dla kogo będzie przeznaczony :)

... ostatnie świec impresje...

..Kartki dla najbliższych...



Od świąt dzieli nas zaledwie krok...
Dziś w końcu zabrałam się za wypieki.. piernik litewski, który wypiekam od kilku lat -upieczony..
.. na pierniczki może troszkę już za późno - ale mimo wszystko wyrobiłam dziś ciasto (skorzystałam z przepisu Jolanny - nie mogę się doczekać efektu końcowego.. jutro wielka inauguracja :)).
.. Zakwas przygotowany.. przygotowania kulinarne w toku - jednym słowem nie mogę się doczekać aby smakować to wszystko co zazwyczaj jemy tylko w ten jeden dzień w roku..
... A wewnątrz - czekam na chwile wyciszenia, chwile, kiedy ucichną wszystkie kuchenne odgłosy i spojrzę z cichością w zakamarki mojej duszy.. przemilczę wszystkie zasłyszane gwary i pozostanę przez moment z własną samotnością..
Otworzę swoje serce jak otwiera się okiennice, aby zaczerpnąć otaczającego mnie piękna..
Spojrzę z radością na granatowe niebo, na którym widnieje gwiazda - ta jedyna i niepowtarzalna - gwiazda mojego szczęścia... by chwilę później, podzielić się z Wami tą chwilą radości...
Kończąc wraz kolędą góralską - Dobrej nocy Wam życzę i dziękuję za Wasze odwiedziny zarówno te milczące, jak i z każdym serdecznym słowem!!


LinkWithin

Related Posts Widget for Blogs by LinkWithin